Jeśli kiedykolwiek byłeś na tradycyjnej konferencji, znasz schemat: keynote, panel dyskusyjny, Q&A, przerwa na kawę, powtórka. Publiczność siedzi i słucha. Kilka osób zadaje pytania. Każdy wraca z torbą z gadżetami i może jedną lub dwiema użytecznymi znajomościami.
Niekonferencja wywraca ten model do góry nogami.
Koncept Open Space
Format niekonferencji opiera się na Open Space Technology — metodzie prowadzenia spotkań, gdzie uczestnicy tworzą i zarządzają agendą samodzielnie.
Tak wygląda typowy dzień niekonferencji:
- Krąg otwarcia — wszyscy się zbierają. Facylitator wyjaśnia format.
- Rynek pomysłów — każdy może zaproponować sesję. “Chcę przedyskutować X.” lub “Nauczę Y.”
- Sesje równoległe — ludzie samoorganizują się w sale i sloty czasowe.
- Krąg zamknięcia — wszyscy zbierają się ponownie, by podzielić się wnioskami.
Dlaczego to działa
- Zero straconych sesji — jeśli nikogo nie interesuje temat, sesja po prostu nie wystartuje
- Pasja zamiast obowiązku — ludzie idą na to co ich naprawdę ekscytuje
- Zapylenie krzyżowe — programiści kończą w salach z marketingowcami, projektanci z prawnikami
Prawo Dwóch Stóp
Złota zasada niekonferencji: jeśli znajdziesz się na sesji, gdzie ani się nie uczysz, ani nie wnosisz wkładu, użyj swoich dwóch stóp i idź gdzie indziej. To nie jest niegrzeczne — to efektywne.
Wkrótce więcej o tym jak planujemy eksperymentować z tym formatem.