8 błędów, które zabijają pierwsze niekonferencje
Pierwsza niekonferencja, przy której pomagałem, prawie nie przetrwała do obiadu. Metoda nie zawiodła. Zawiedli organizatorzy, którzy przez cały dzień robili przy niej rzeczy konferencyjne: zapełniali program, pilnowali punktów, trapili się, że nikt nie trzyma się tematu. Tamto wydarzenie nauczyło mnie o Open Space więcej niż wszystkie udane niekonferencje razem wzięte. Schematy błędów powtarzają się potem w kolejnych organizacjach niemal jeden do jednego. Oto osiem, które widuję najczęściej. 1. Z góry zaplanowana agenda Kusi, żeby zostawić w programie kilka gotowych punktów, skoro uczestnicy i tak będą chcieli widzieć plan. Tyle że w momencie, kiedy to robisz, masz zwykłą konferencję z dodatkową biurokracją. Cała siła Open Space bierze się stąd, że program powstaje rano, z rąk ludzi siedzących w sali, pod to, co ich tego dnia naprawdę zajmuje. Kilka wcześniejszych punktów ściąga ludzi z sesji, które wyłoniłyby się same. ...